Mogielica – Beskid Wyspowy

Kilkanaście osób z naszej szkoły w ostatni wtorek wyruszyło w górską wycieczkę na podbój Beskidu Wyspowego! Plan był jasny: Mogielica (1171 m n.p.m.) i Łopień (961 m n.p.m.)

Wydawca: Zespół Szkół w Ropczycach

Kilkanaście osób z naszej szkoły w ostatni wtorek wyruszyło w górską wycieczkę na podbój Beskidu Wyspowego! Plan był jasny: Mogielica (1171 m n.p.m.) i Łopień (961 m n.p.m.)

Dwoje uczestników wycieczki idzie leśnym szlakiem.
Uczestniczki wycieczki podchodzą kamienistą ścieżką w lesie.

Mechatronicy włączyli tryb „Turbo” ⚙️

Po ostatniej wycieczce, na której kilku wcieliło się w przewodników i nieco zmodyfikowali trasę, tym razem planowali pełną rehabilitację. I wyszło im to aż za dobrze! Narzucili takie tempo, że reszta ekipy zamiast spokojnej wyprawy miała mały maraton. Nawet na stromych, kamienistych zejściach nic ich nie ruszało – z tłumu dało się słyszeć opinie, że „na swojej WS-ce zjechałby tu nawet bez opon”! 🔥

Jedno jest pewne: góry były ich, a lokalny patriotyzm też wziął górę, bo zdaniem niektórych widoki z Beskidu Wyspowego są spoko, ale w Brzezinach mają podobne, a krów na polach nawet więcej! 🐮

Uczestniczki idą jesienną, leśną ścieżką.
Dwie uczestniczki przechodzą przez kamienisty potok.

Mundurowe manewry na Łopieniu 🎖️

Nasza niezastąpiona para z 4 OPW – Asia i Michał – potraktowała tę wycieczkę wyjątkowo taktycznie i z historycznym zacięciem. Beskid Wyspowy to w końcu ziemia mocno związana z historią partyzantów AK, więc prawdopodobnie z chęci głębszego zbadania terenu i poczucia ducha dawnych walk... skręcili na Łopieniu ciut inaczej niż reszta! 😉

Zamiast standardowej trasy zaliczyli małe rozpoznanie bojowe, dokładając do marszu dodatkowe 6 km! Można powiedzieć, że praktyki z poligonu, nawigacja w terenie i marsz w pełnym rynsztunku odrobiły się same. Jak sami później przyznali: jeszcze nigdy w życiu tak bardzo nie cieszyli się na widok czekającego na nich nauczyciela! 😉

No i Beatka, jako jedyna z 3PR (nasz niezłomny Strzelec w mundurze) – błyskawicznie zintegrowała się z resztą młodzieży i bez cienia narzekania brała na klatę każde strome podejście. Uśmiechem i humorem zarażała innych, co dla niektórych skończyło się tak, że bardziej bolały ich mięśnie brzucha od śmiechu niż nogi od wędrowania. Czysta klasa! 👏

Tablica szczytowa Mogielicy wśród drzew.
Czterech opiekunów i uczestników stoi przy tablicy szczytowej Mogielicy.
Trzy uczestniczki odpoczywają na trawie podczas górskiej wyprawy.

Jesienne słońce od samego początku dało nam wycisk, więc bluzy lądowały w plecakach ekspresowo. Na Łopieniu przyszedł czas na odpoczynek, łapanie promieni słońca i oczywiście setki zdjęć na pamiątkę. Po zejściu na Przełęcz Rydza-Śmigłego zrobiliśmy kolejny postój na ładowanie baterii przed głównym celem dzisiejszej wyprawy – Mogielicą.

Na szczycie kolejne zachwyty z wieży widokowej, grupowy narzeking na stromość szlaku i zasłużony relaks. A po zejściu do autokaru? Tradycyjny i jedyny słuszny punkt programu – McDonald’s i uzupełnianie spalonych kalorii! 🍔🍟

Trzy uczestniczki pozują na tle górskiej panoramy.
Dwie uczestniczki idą ścieżką na skraju lasu.

O 20:00 zameldowaliśmy się pod szkołą.

Stworzyliśmy genialną atmosferę – było mnóstwo śmiechu, dobrej zabawy i świetnej energii! Mimo zmęczenia wszyscy pytają już o kolejny wyjazd. Podziękowania dla opiekunów: Pań Agnieszek za cierpliwość i chęci wędrowania z nami.

No i do zobaczenia na kolejnym szlaku! 🏔️❤️

Grupa odpoczywa na polanie z widokiem na pasma Beskidu Wyspowego.
Wróć do aktualności